Etykiety

poniedziałek, 14 września 2015

Schwarzkopf odzywka z olejkami i keratyna

Witajcie Kochani ponownie,

Dzis drugi post, ale tym razem z serii pielegnacja i jednoczesnie produkt, ktory zuzylam a nawet moge powiedziec "wylizalam" do konca.
Bede dzis mowic o odzywce do wlosow Schwarzkopf Gliss z keratyna i olejkami




W necie sa zarowno jej przeciwnicy jak i zwolennicy. Jedno moge powiedziec, ze kazdy ma inne wlosy i nie zawsze to co podziala u mnie moze sprawdzic sie u innych osob. Nie wiem czy wspominalam, ale moje wlosy sa zniszczone i mocno przesuszone z czym walcze i caly czas szukam jakis produktow, ktore pomoga rozwiazac moj problem. Moje wlosy sa takze odporne, jesli chodzi o ukladanie, Nawer jesli juz mi sie to uda zrobic w domu to po wyjsciu na pole moje wlosy zaczynaja odstawac jakbym sie wcale nie czesala. Przypuszczam, ze to wina wilgotnego klimatu. Nie chce ich malrtretowac tonami sprayow do ukladania.

Ta odzywka zdecydowanie polubila sie z moimi wlosami. Jestem tego pewna, ze jak dopadne ja w sklepie to zakupie od razu zapas i pokusze sie o szampon. W trakcie uzywanie kosmetyku kondycja moich wlosow ulegala zdecydowanej poprawie.

Produkt naklada sie na wlosy z przyjemnoscia. Ma owocowy zapach i najlepiej uzyc go z szamponem z tej samej serii , bo ja uzywalam z innym i zapach nie przypadal mi do gustu, gdyz "klocil sie"z zapachem szamponu. Odzywka ulatwia rozczesywanie wlosow i juz przy jej splukiwaniu czuc w dotyku, ze wlosy sa miekkie i dobrze nawilzone.
Kosmetyk zawiera cale bogactwo olejkow takich jak: arganowy, migdalowy, makadamia, zpestek moreli, oliwa z oliwek, sezamowy. Keratyna ma za zadanie regenerowac uszkodzenia a olejki odzywiac i zapewniac zdrowy polysk.

Oczywiscie, ze stan moich wlosow wciaz nie jest idealny, bo cos co niszczylo sie latami to ciezko naprawic w miesiac, ale odnioslam wrazenie, ze odzywka sluzy moim wlosom. Pojemnosc odzywki to 200 ml.
Naprawde polecam ten kosmetyk zwlaszcza osobom, ktore maja przesuszone wlosy. Producent zapewnia, ze kosmetyk nadaje sie takze na zniszczone koncowki wlosow. Hmmm i tutaj ciezko mi sie do tego odniesc, bo ostatnio podcinalam wlosy i sa wlepszej kondycji. Uwazam , ze nic nie zastapi lepszej regeneracji dla wlosow niz regularne ich podcinanie.

A teraz dla osob zainteresowanych co dokladnie zawiera ta odzywka podaje jej sklad:

Wybaczcie, ale wyciagnelam te odzywke prosto spod prysznica i na zdjeciu "zalapala sie" tez kropla wody. 

Jestem ciekawa, czy podoba sie Wam taki cykl z serii "Denko"

Pozdrawiam i zapraszam do subscrypcji mojego bloga oraz polubienia mojje strony na facebooku o takim samym tytule jak blog.

Pozdrawiam serdecznie

Kapturkowa 


Dzisiejszy makijaz na poprawe humoru z paletka Sleek :)

Witajcie Kochani,

Dlugo nie wstawialam zadnego makijazu, bo ostatnio krolowal u mnie makijaz naturalny, w ktorym dominowaly glownie brazy, czyli cos w stylu "bezpieczny makijaz" pasujacy na kazda okazje. Jednak brak slonca zaczal mi sie dawac we znaki dlatego zachcialo mi sie znow "teczy" na powiece.

Makijaz wykonalam paletka Sleek i-Divine original 594. Jakis czas temu robilam jej recenzje i wypadla bardzo dobrze.
Wkleje Wam linka, zebyscie mogly zobaczyc, jesli przeoczylyscie te recenzje.


A oto makijaz :




Bardzo prosty makijaz nie wymagajacy duzej prezycji i jednoczensie bardzo poprawiajacy humor. Pokusilam sie tutaj o turkusy i moj ulubiony roz, ktory sprawia, ze kazde oko wydaje sie "swierze" nawet po malo przespanej nocy tak jak to bylo w moim przypadku.

Ponizej podam Wam jakich cieni uzylam z paletki. Nie bede sie tutaj skupiac nad tuszem , czy kreskami na powiece, bo kazdy moze uzyc takich jakie mu pasuja. Ja uzylam dwa tusze: Lancome Hypnose i Oriflame Wonderlash mascara. Dlaczego dwa? Bo tusz z Oriflame czesto ratuje mnie jak pojawia sie pewne niedociagniecia na rzesach,bo ladnie rozdziela rzesy. Poza tym czesto go uzywam na dolne rzesy.
Uzyte cienie:


Te, ktore wykorzystalam w makijazu sa zaznaczone czerwona gwiazdka. Podobaja sie Wam takie kombinacje?

Chetnie podziele sie radami jak dokladnie wykonalam ten makjiaz, jesli napiszecie mi o tym w komentarzu, ze tego chcecie.


Pozdrawiam serdecznie 

Kapturkowa

sobota, 29 sierpnia 2015

Palmers Cocoa Butter Formula z wit E - maselko do ciala

Witajcie Kochani,
Dzisiaj troche z innej beczki, zeby sie Wam ten make up'owy temat nie znudzil. Przychodze do Was z maselkiem do ciala firmy Palmers Cocoa Butter Formula z wit E. Kosmetyk, ktory wpadl w moje rece ma 500 ml , ale sa tez mniejsze wersje. Wybralam wieksze opakowanie, poniewaz ma przydatna pomke, ktora bardzo ulatwia aplikacje.


Jak sami mozecie zauwazyc na zdjeciu pompka jest troche przybrudzona, bo faktycznie jest w czestym uzyciu.
Osobiscie stosuje go po kazdym prysznicu. Produkt jest bardzo wydajny, bardzo dobrze sie rozsmarowywuje i dosyc szybko wchlania. Produkt polecany jest przy wystepowaniu problemu z rozstepami w czasie i po ciazy. W ciazy nie bylam , rozstepow tez nie mam, ale produkt sprawia, ze skora jest przyjemna w dotyku i gladka. Kosmetyk polecany jest do suchej skory. 
Niestety rano po przebudzeniu moja skora znow wymagala aplikacji kosmetyku, ale byc moze ze jest to wina tego, ze moja skora z wiekiem bardziej sie przesusza i wymaga czestszej pielegnacji.
Jedno co moze troche odpychac to zapach, ktory jest mocno kakaowy. Tak bylo w moim przypadku, kiedy pierwszy raz zetknelam sie z tym produktem. Osobiscie wole jesc czekolade niz sie nie smarowac, czy ja tylko wahac ;) Po pewnym czasie przywyklam do tego zapachu i juz mnie tak nie draznil.
Maselko zawiera witamine E. Pelny opis skladnikow podaje Wam na zdjeciu. Nie bede sie na nim skupiac, bo przyznaje , ze sie na tym nie znam.


Przypadkowo natknelam sie rowniez na szampon do wlosow tej firmy i milo mnie zaskoczyl. Jesli chcecie to dajcie znac, czy zrobic Wam jego recenzje czy nie. 
Firma poleca takze bardzo fajny Skin Therapy Oil, ktory mialam okazje kiedys przestestowac i ktory polecam, bo po jego aplikacji moja skora dostala, to co chciala. Niestety nie moge zrobic jego recenzji, bo po zuzyciu pozbylam sie opakowania, wiec nie mam jak go Wam pokazac. 
Palmers oferuje szeroka game produktow nie tylko do ciala , ale takze do twarzy, do wlosow. Przypuszczam, ze w UK jest latwiej dostac inne produkty tej firmy, niz w Irlandii, bo tutaj spotykam tylko pojedyncze egzemplarze a szkoda, bo chcialabym sprobowac takze innych. 
Podsumowujac uwazam, ze warto przyjrzec sie blizej kosmetykom tej firmy.

Pozdrawiam i do nastepnego razu

Kapturkowa 

środa, 26 sierpnia 2015

Inglot i moja paletka freedom system z cieniami do powiek

Witajcie moi Drodzy ,
Tak jak obiecalam zaczynam posty z moimi perelkami, ktore niedawno zdobylam. Na pierwszy rzut idzie moja wlasna paletka z Inglota z matowymi cieniami, zamknieta w specjalnej magnetycznej paletce mieszczacej 10 cieni. Paletki sa roznych rozmiarow. Nie mialam za duzo czasu na bawienie sie w poszukiwanie moich cieni, wiec zdecydowalam sie na paletke mieszczaca 10 sztuk.
Na szczescie stoisko, ktore odnalazlam w jednej z rzeszowskich galerii nie bylo zbyt wielkie, wiec moj spontaniczny wybor cieni nie byl skomplikowany i nawet szybko przebegl. 

Ciesze sie z tej paletki jak male dziecko :) Samo to, ze moglam umiescic tam moje cienie sprawialo mi niesamowita frajde, kiedy je wybieralam. 

Marka Inglot kojarzyla mi sie jeszcze z czasow dziecinstwa, kiedy mozna ja bylo nabyc w malych sklepikach posrod innych nie wyrozniajacych sie polskich marek. Bylam w szoku, kiedy jakis czas temu zauwazylam, ze firma rozwinela sie na tyle, zeby stac sie rozpoznawalna marka na calym swiecie.
Zapragnelam rowniez i ja posiadac w swojej kolekcji cos z Inglota :) Musze przyznac , ze jedna moja znajoma (pozdrawiam Kasiu ) potrafila w swoich postach zachecic mnie do spelnienia tego "pragnienia". 
Cale szczescie, ze po zakupach na stoisku Inglota mialam czas, zeby przegladnac moje zakupy i okazalo sie, ze sprzedwaczyni pomylila sie i dala mi paletke na cienie okragle , a ja bylam juz w posiadaniu kwadratowych. Musialam znow sie pofatygowac i jeszcze raz odwiedzic stoisko. Dobrze, ze zachowalam paragon, bo pani bez problemu wymienila mi paletke. 

Mimo,ze moglam nabyc cienie w Irlandii (internetowo, bo tam gdzie mieszkam nie ma stoiska) ucieszylam sie, ze jednak moge zakupic je w Polsce. Raz , ze sa tansze bo placilam okolo 15 zl za kazdy cien (6 euro internetowo w Irl) a za paletke dalam okolo 24 zl (14 euro internetowo w Irl). 
Jak widzicie roznica niesamowita. No, ale do rzeczy. Przedstawiam Wam moja paletke :)

Celowo wybralam w niej wiekszosc cieni matowych, bo dzieki temu moglam sie przekonac o ich prawdziwej pigmentacji. 
Paletka jest solidnie wykonana, raczej nie ma szans, zeby sie cos w niej popsulo, bo ma magnesy w rogach a kazdy cien porzadnie sie trzyma. Jedyne co moze byc trudne, to wyciagniecie poszczegolnych cieni zanim sie je zuzyje. Inglot posiada chyba jakies "cudo" , zeby nam to ulatwic. Niestety zapomnialam o to zapytac, bo tak bylam oszolomiona tym co firma posiada w swojej ofercie. Oto moje cienie :)

Nie moge sie napatrzec na te paletke :) Mysle, ze wiekszosc cieni jest w tzw. grupie bezpiecznych, ktore beda pasowac do roznych kolorow teczowek oczu.
Zobaczcie jak sa niesamowicie napigmentowane:



Zdjecia robilam przy niezbyt dobrym swietle i przy jednym pociagnieciu "palucha" na mojej rece :) Jestem mega pozytywnie zaskoczona ta dobra pigmentacja.
Jesli jestescie zainteresowane jakie kolory wybralam to ponizej podaje opisy (zaczynajac od gory paletki):
  • 110 (AMC Shine),
  • 361 (matte),
  • 114 (AMC Shine),
  • 115 (rainbow matte),
  • 376 (matte),
  • 330 (matte),
  • 407 (pearl),
  • 357 (matte),
  • 327 (matte),
  • 483 (double sparkle).

Czy ktoras z Was posiada taka paletke ze swoimi cieniami ? Chetnie bym zobaczyla jakie cienie wybralyscie dla siebie.

Pozdrawiam i do nastepnego razu :)

Kapturkowa 

wtorek, 25 sierpnia 2015

Paletka Catrice Smokey Eyes Set :)

Witajcie Kochani,
Dlugo mnie tutaj nie bylo. Duzo powodow sie na to zlozylo. Jednym z nich byl moj urlop. Wczesniej komputer odmowil posluszenstwa. Na szczescie znow do Was wracam. 
Mam dla Was duzo nowosci, ktore pojawily sie u mnie.wszufladzie. Nie sa to nowosci rynkowe, ale niewatpliwie nowosc u mnie.
Bedzie duzo nowych wpisow odnoscie paletek cieni do powiek, ktore chcialabym Wam zaprezentowac. 
Na poczatek chcialabym Wam przedstawic mala paletke cieni do powiek z Catrice Smokey Eyes Set 030 "Meet Me At The Bonfire".


Dlaczego pokazuje Wam te paletke ? Bo oprocz trzech cieni zawiera ona takze eyeliner w kremie. 

Nie jest to moze najlepszej jakosci eyeliner, bo troche daleko mu do idealu, jesli porownam go z innymi eyelinerami w kremie, ktore posiadam, ale calkiem niezle sobie radzi ... i przede wszystkim sam zestaw niewiele kosztuje. 
Jak wiekszosc cieni z Catrice tak i tym zestawem ciezko zrobic sobie tzw. kuku na oku. Polecam poczatkujacym. Zobaczcie sami jak prezentuja sie poszczegolne kolory.


Cien jasno brazowy (drugi od prawej) zawiera w sobie drobinki, a ogolnie wszystkie cienie sa matowe. Jak widzicie czarny eyeliner wyglada calkiem calkiem. Jego konsystencja wyglada jakby byl troche przysuchawy, ale to zludzenie,bo przy uzyciu pedzla calkiem dobrze sie go naklada. 
Jedno co Wam odradzam to uzycie pedzelka dolaczonego do pacynki. Ja go uzylam raz i hmmm wole jednak te skosnie przyciete, bo ten wydaje mi sie troche za gruby i jednak ciezej nim manewrowac. 

Podsumowujac musze stwierdzic ze to calkiem fajny zestaw, pomoze nam oswoic sie z makijazem typu Smokey eye. Mozna go zabrac na wyjazd, bo zestaw jest maly i wszedzie sie zmiesci i samo to , ze nie musimy juz dodatkowo brac ze soba eyelinera bardzo przyda sie w podrozy.

Co sadzicie o tym zestawie ? Ktos ma w domu ? 

Pozdrawiam serdecznie i do nastepnego razu

Kapturkowa 

:)

środa, 22 lipca 2015

Benefit World Famous Neutrals - paletka cieni do oczu

Witajcie Kochani,
Chwilke mnie nie bylo za co musze przeprosic i mam nadzieje ze mi to wybaczyc. Nocne zmiany w pracy calkowicie wybily mnie z mojego normalnego rytmu dnia. Ale juz wracam z nowym postem.
Z tego co widze najwiecej postow mam z tematyki make up :) Kolorowka jakos bardziej przypadla mi do gustu. 
No, ale do rzeczy. Dzisiaj przedstawie Wam moj pierwszy produkt z firmy Benefit, ktory zakupilam jakis czas temu na bezclowce na lotnisku. Czekal na swoja kolej i kusil, zeby go jak najszybciej zaczac testowac. Ciesze sie, ze marka ta jest u mnie dostepna w miescie, bo bede mogla czesciej siegac po te kosmetyki, a powiem Wam , ze kusza one swoimi opakowaniami. 
Paletka cieni o ktorej bede dzisiaj opowiadac jest z serii World Famous Neutrals z Benefit i jest jedna z trzech dostepnych na rynku.


A tutaj pozostale wersje. Obrazek nie moj sciagniety z neta do czego sie przyznaje ;) Moja jest ta po lewej:

Opakowanie jest przesliczne i przypomina szkatulke na najcenniejsze drobiazgi. Niestety jest mniej praktyczne, jesli chcialybysmy wziasc je w podroz i zalezaloby nam na zaoszczedzeniu jak najwiecej miejsca, ale tak cieszy oko, ze mozna by bylo na to przymruzyc oko :)
Paletka zawiera 4 cienie "pudrowe" i dwa cienie kremowe zamkniete w sloiczkach, ktore mozna wyciagnac. Cieni pudrowych raczej nie wyciagniemy pojedyczno, bo rozwalimy cale opakowanie i juz nie bedzie tak cieszyc oka.





Opakowanie zawiera rowniez lusterko oraz praktyczne porady jak maksymalnie wykorzystac cienie w paletce. Pierwsza wada jaka zauwazylam to fakt, ze chcac skorzystac z lusterka jest to niemozliwe, bo wieczko, w ktorym jest umieszczone samo sie zamyka i nie chce stac. Trzymajac je w rece jest bardzo niewygodnym manewrcem ze wzgledu na rozmiary paletki. 

Cienie minimalnie polyskuja, ale nie w sposob nahalny , wiec jest do do przyjecia w makijazu dziennym. Sami zobaczcie :

  • cienie kremowe



  • cienie "pudrowe"




Jak widzicie cienie sa delikatne i nadaja sie raczej do makjiazu dziennego niz do wieczorowego, wiec zwolenniczki mocniej podkreslonego oka moga byc troche zawiedzione, ale uwierzcie mi, ze cienie bardzo ladnie podkreslaja oko i wydaja sie byc uniwersalne dla kazdego. 
Nawet ten najciemniejszy cien wydaje sie lekko przydymiony, mimo ze jego pigmentacja jest calkiem dobra.
Cienie latwo sie nanosi. Ja uzywalam do tego celu pedzelka, niestety paletka nie zawiera zadnego aplikatora do nanoszenia cieni. Oprocz tego cienie latwo sie blenduje. Najjasniejszy cien z tych pudrowych nie jest perlowy przez co ladnie komponuje sie z reszta i daje efekt naturalnosci. Calosc daje efekt ladnie wykonanego makijazu. Jesli chodzi o cienie kremowe to ja raczej uzylabym je jako bazy pod cienie pudrowe niz jako samodzielne cienie, bo kiedy uzylam tego jasniejszego to wydawalo mi sie, ze powieka mi przeswituje.
Podsumowujac jakosc paletki jest bardzo dobra. Niestety nie pamietam jej ceny z racji tego, ze kupowalam ja juz jakis czas temu i cena mogla ulec zmianie.
Wybierajac swoja paletke bylam bardzo ostrozna w wyborze. Byl to moj pierwszy produkt z tej firmy, wiec nie wiedzialam czego moge sie spodziewac. Wybralam cienie, ktore wydawaly mi sie jak najbardziej pasujace do kazdego koloru teczowki i ktore wydawaly mi sie jak najbardziej "bezpiecznymi" w uzyciu. Teraz juz wiem, ze niepotrzebnie sie balam, bo  nie ma szans , zeby zrobic sobie tymi cieniami krzywde. Niewykluczone, ze moja kolekcja powiekszy sie o pozostale dwie. 

Mam nadzieje, ze spodobal sie Wam moj post

Pozdrawiam serdecznie i do nastepnego razu

Kapturkowa 

czwartek, 2 lipca 2015

Moj makijazowy niezbednik na wyjazd :)

Witajcie Kochani, 
Dzisiaj przychodze do Was z tematem, ktory powinien zainteresowac osoby czesto wyjezdzajace (wylatujace) oraz osoby, ktorym zbliza sie urlop.
Dla mnie jak co roku to zawsze okazja do przegladu kosmetykow, ktore posiadam. Tym razem zdecydowalam, ze nie zabiore bagazu glownego jak do tej pory. Latajac samolotem to troche problematyczne, bo nie bede mogla zabrac tych kosmetykow, do ktorych sie przyzwyczailam. 
Tak sobie mysle, ze moglabym dokupic to co mi brakuje w Polsce, ale po co ? Uzyje je raz moze dwa i znow zostawie, bo nie bede miala miejsca w bagazu podrecznym. Dlatego tez musze zabrac tylko niezbedne minimum. 
Ciesze sie. ze moj urlop przypada na pore letnia i ciuchy nie beda duzo wazyc. Znajomi radza sobie w ten sposob, ze wysylaja paczki kurierem ze swoimi rzeczami, co kosztuje znacznie taniej niz kupno bagazu glownego na samolot. To tez jakies wyjscie, ale tym razem nie bede sie w to bawic. 
Dzisiejszy post bedzie poswiecony tylko kosmetykom do makijazu. Jesli chcecie to moge tez zamiescic dodatkowy post z kosmetykami pielegnacyjnymi. Dajcie tylko znac. 
Musze dodac ,ze chcac zabrac ze soba jakiekolwiek kosmetyki plynne na poklad samolotu nie mozna ich wziasc wiecej niz 1 L a kazdy pojemnik nie moze miec wiecej niz 100 ml. 

To zaczynamy:
  • twarz
Najlepszym wariantem byloby zabranie podkladu i pudru w jednym, czyli tzw produktu kompaktowego (nie bylby w plynie). Niestety nie moglam znalezc takiego cuda. Moze ktos z Was orientuje sie jaka firma produkuje takie kosmetyki ? Bylabym wdzieczna. Niestety musze zrezygnowac z kremu BB lub CC bo moja skora wymaga lepszego krycia a po nich moja skora sie za bardzo swieci, wiec podklad w tym momencie jest niezbedny tak samo jak puder matujacy plus korektor. Zrezygnowalam z primera, ktorego uzywalabym, gdyby nie ograniczal mnie bagaz. Wystarczy jak zabiore krem, ktory nadaje sie pod makijaz. Na poliki uzyje bronzera polyskujacego, ktory bedzie pieknie polyskiwal na mojej mam nadzieje juz opalonej twarzy i pozwoli mi to na oszczedzeniu miejsca w bagazu i nie zabraniu rozswietlacza.
  • brwi
Posiadaczki ladnych brwi moga  calkowicie zrezygnowac z dodatkowych produktow. Osoby z jasniejszymi brwiami, chcace je lekko przyciemnic wystarczy, ze zabiora ze soba gel koloryzujacy do brwi. Moje brwi wymagaja dodatkowo wypelnienia, wiec musze zabrac dodatkowo kredke do brwi.
  • oczy
Na powieki zawsze nakladalam primer , korektor i cien w kremie z maybelline , ktore sluzyly mi jako bardzo dobra baze pod cienie. Teraz musze z nich zrezygnowac i postanowilam, ze zabiore jedynie korektor, ktorego konsystencja pomoze mi przykryc cienie pod oczami i bedzie mi sluzyc za baza pod cienie. Z cieniami tez nie moglam za bardzo szalec mimo, ze bardzo chcialabym zabrac chociaz 3 moje paletki, bo nigdy nie wiadomo kiedy najdzie mnie na ktora ochota. Musialam, wiec zastanowic sie, co bede uzywac najczesciej.
W upalne dni w zasadzie mozemy calkowicie zrezygnowac z cieni do powiek i ograniczyc sie do eyelinera oraz pokrycia ich korektorem. 
Ostatnio ogladalam bardzo przydatny filmik na youtube autorstwa Maxineczki. Przedstawiala tam ona jak zrobic majkijaz w 5 minut i wszelkie mankameny na powiekach typu zacienienia uznala nie za mankament urody , ale za naturalne nasze cienie do powiek. Przy umiejetnym zrobieniu makijazu efekt koncowy prezentowal sie calkiem calkiem. Prawde mowiac nie wpadlabym na pomysl, zeby jakby nie patrzec mankament urody w postaci zacienien na powiekach mozna bylo wykorzystac jako autut. 
Zdecydowalam sie, ze zabiore ze soba brozner, ktory wykorzystam nie tylko jako bronzer, ale takze jako cien do powiek. Osoby nie lubiace bronzerow moga wykorzystac w tym celu roz do policzkow.

Uwielbiam kreski na powiekach. Mialam dylemat czy wziasc ich 4 rodzaje, czy zdecydowac sie na paletke catrice smokey eye ,ktora posiada takze czarny cien w kremie i ktory mozna uzyc jako eyeliner. Zdecydowalam sie ze zabiore te mala paletke, bo dodatkowo zyskam jeszcze 3 inne cienie do powiek :D
Mozemy nie zabierac tej paletki i zabrac jedynie kredke do oczu, bo cienie juz mamy w postaci bronzera. Wszystko zalezy od Was. 
W moim makijazu nie moze zabraknac tez tuszu do rzes. Na lato radze zabrac ten z lepszej polki, bo upal moze nam zepsuc caly makijaz. 
  • usta
Na lato najlepsze sa chyba blyszczyki. Jednak nie lubie jak wlosy przyklejaja mi sie do ust, a nie natrafilam jeszcze na blyszczyk, ktory by sie nie kleil na moich ustach. Szperajac w moich zasobach znalazlam probki szminek, ktore zakupilam bedac konsultantka Oriflame. Sa male , zajmuja malo miejsca i moge ich wziasc nawet z 10. Zartuje :) Na tydzien czasu spokojnie 3 mi wystarczy :)

Nie moge w tym miejscu zapomniec o pedzlach. Wykorzystam tutaj zestaw pedzli z real techniques do wykonania makijazu oczu. Dzieki temu, ze zestaw znajdowal sie a opakowaniu to bede mogla tam pomiescic jeszcze pedzel do podkladu i pedzel do bronzera. W ten sposob pedzle mi sie nie poniszcza.
A oto moj zestaw :

Spis kosmetykow:

  • podklad Rimmel Wake up classic beige,
  • puder Rimmel Lasting Finish,
  • korektor Catrice camouflage cream Ivory,
  • Rimmel brow me thus way, zel koloryzujacy do brwi,
  • Catrice kredka do brwi,
  • Catrice kredka do oczu smokey eyes pencil, velvet matt czarna
  • Catrice Smokey eye set, cienie do powiek plus eyeliner,
  • tusz do rzes Lancome hypnose,
  • Collection bronze glow mosiaic 2 radiant,
  • probki szminek z Oriflame 
Co Wy o tym sadzicie ? Czy to wciaz za duzo kosmetykow ? Ograniczalam sie jak moglam i zal mi bylo rezygnowac z jakiegokolwiek kosmetyku, ktorego uzywam na co dzien.  Jestem bardzo ciekawa co Wy zabieracie ze soba na wyjazd ?

Pozdrawiam serdecznie

Kapturkowa