Etykiety

środa, 22 lipca 2015

Benefit World Famous Neutrals - paletka cieni do oczu

Witajcie Kochani,
Chwilke mnie nie bylo za co musze przeprosic i mam nadzieje ze mi to wybaczyc. Nocne zmiany w pracy calkowicie wybily mnie z mojego normalnego rytmu dnia. Ale juz wracam z nowym postem.
Z tego co widze najwiecej postow mam z tematyki make up :) Kolorowka jakos bardziej przypadla mi do gustu. 
No, ale do rzeczy. Dzisiaj przedstawie Wam moj pierwszy produkt z firmy Benefit, ktory zakupilam jakis czas temu na bezclowce na lotnisku. Czekal na swoja kolej i kusil, zeby go jak najszybciej zaczac testowac. Ciesze sie, ze marka ta jest u mnie dostepna w miescie, bo bede mogla czesciej siegac po te kosmetyki, a powiem Wam , ze kusza one swoimi opakowaniami. 
Paletka cieni o ktorej bede dzisiaj opowiadac jest z serii World Famous Neutrals z Benefit i jest jedna z trzech dostepnych na rynku.


A tutaj pozostale wersje. Obrazek nie moj sciagniety z neta do czego sie przyznaje ;) Moja jest ta po lewej:

Opakowanie jest przesliczne i przypomina szkatulke na najcenniejsze drobiazgi. Niestety jest mniej praktyczne, jesli chcialybysmy wziasc je w podroz i zalezaloby nam na zaoszczedzeniu jak najwiecej miejsca, ale tak cieszy oko, ze mozna by bylo na to przymruzyc oko :)
Paletka zawiera 4 cienie "pudrowe" i dwa cienie kremowe zamkniete w sloiczkach, ktore mozna wyciagnac. Cieni pudrowych raczej nie wyciagniemy pojedyczno, bo rozwalimy cale opakowanie i juz nie bedzie tak cieszyc oka.





Opakowanie zawiera rowniez lusterko oraz praktyczne porady jak maksymalnie wykorzystac cienie w paletce. Pierwsza wada jaka zauwazylam to fakt, ze chcac skorzystac z lusterka jest to niemozliwe, bo wieczko, w ktorym jest umieszczone samo sie zamyka i nie chce stac. Trzymajac je w rece jest bardzo niewygodnym manewrcem ze wzgledu na rozmiary paletki. 

Cienie minimalnie polyskuja, ale nie w sposob nahalny , wiec jest do do przyjecia w makijazu dziennym. Sami zobaczcie :

  • cienie kremowe



  • cienie "pudrowe"




Jak widzicie cienie sa delikatne i nadaja sie raczej do makjiazu dziennego niz do wieczorowego, wiec zwolenniczki mocniej podkreslonego oka moga byc troche zawiedzione, ale uwierzcie mi, ze cienie bardzo ladnie podkreslaja oko i wydaja sie byc uniwersalne dla kazdego. 
Nawet ten najciemniejszy cien wydaje sie lekko przydymiony, mimo ze jego pigmentacja jest calkiem dobra.
Cienie latwo sie nanosi. Ja uzywalam do tego celu pedzelka, niestety paletka nie zawiera zadnego aplikatora do nanoszenia cieni. Oprocz tego cienie latwo sie blenduje. Najjasniejszy cien z tych pudrowych nie jest perlowy przez co ladnie komponuje sie z reszta i daje efekt naturalnosci. Calosc daje efekt ladnie wykonanego makijazu. Jesli chodzi o cienie kremowe to ja raczej uzylabym je jako bazy pod cienie pudrowe niz jako samodzielne cienie, bo kiedy uzylam tego jasniejszego to wydawalo mi sie, ze powieka mi przeswituje.
Podsumowujac jakosc paletki jest bardzo dobra. Niestety nie pamietam jej ceny z racji tego, ze kupowalam ja juz jakis czas temu i cena mogla ulec zmianie.
Wybierajac swoja paletke bylam bardzo ostrozna w wyborze. Byl to moj pierwszy produkt z tej firmy, wiec nie wiedzialam czego moge sie spodziewac. Wybralam cienie, ktore wydawaly mi sie jak najbardziej pasujace do kazdego koloru teczowki i ktore wydawaly mi sie jak najbardziej "bezpiecznymi" w uzyciu. Teraz juz wiem, ze niepotrzebnie sie balam, bo  nie ma szans , zeby zrobic sobie tymi cieniami krzywde. Niewykluczone, ze moja kolekcja powiekszy sie o pozostale dwie. 

Mam nadzieje, ze spodobal sie Wam moj post

Pozdrawiam serdecznie i do nastepnego razu

Kapturkowa 

czwartek, 2 lipca 2015

Moj makijazowy niezbednik na wyjazd :)

Witajcie Kochani, 
Dzisiaj przychodze do Was z tematem, ktory powinien zainteresowac osoby czesto wyjezdzajace (wylatujace) oraz osoby, ktorym zbliza sie urlop.
Dla mnie jak co roku to zawsze okazja do przegladu kosmetykow, ktore posiadam. Tym razem zdecydowalam, ze nie zabiore bagazu glownego jak do tej pory. Latajac samolotem to troche problematyczne, bo nie bede mogla zabrac tych kosmetykow, do ktorych sie przyzwyczailam. 
Tak sobie mysle, ze moglabym dokupic to co mi brakuje w Polsce, ale po co ? Uzyje je raz moze dwa i znow zostawie, bo nie bede miala miejsca w bagazu podrecznym. Dlatego tez musze zabrac tylko niezbedne minimum. 
Ciesze sie. ze moj urlop przypada na pore letnia i ciuchy nie beda duzo wazyc. Znajomi radza sobie w ten sposob, ze wysylaja paczki kurierem ze swoimi rzeczami, co kosztuje znacznie taniej niz kupno bagazu glownego na samolot. To tez jakies wyjscie, ale tym razem nie bede sie w to bawic. 
Dzisiejszy post bedzie poswiecony tylko kosmetykom do makijazu. Jesli chcecie to moge tez zamiescic dodatkowy post z kosmetykami pielegnacyjnymi. Dajcie tylko znac. 
Musze dodac ,ze chcac zabrac ze soba jakiekolwiek kosmetyki plynne na poklad samolotu nie mozna ich wziasc wiecej niz 1 L a kazdy pojemnik nie moze miec wiecej niz 100 ml. 

To zaczynamy:
  • twarz
Najlepszym wariantem byloby zabranie podkladu i pudru w jednym, czyli tzw produktu kompaktowego (nie bylby w plynie). Niestety nie moglam znalezc takiego cuda. Moze ktos z Was orientuje sie jaka firma produkuje takie kosmetyki ? Bylabym wdzieczna. Niestety musze zrezygnowac z kremu BB lub CC bo moja skora wymaga lepszego krycia a po nich moja skora sie za bardzo swieci, wiec podklad w tym momencie jest niezbedny tak samo jak puder matujacy plus korektor. Zrezygnowalam z primera, ktorego uzywalabym, gdyby nie ograniczal mnie bagaz. Wystarczy jak zabiore krem, ktory nadaje sie pod makijaz. Na poliki uzyje bronzera polyskujacego, ktory bedzie pieknie polyskiwal na mojej mam nadzieje juz opalonej twarzy i pozwoli mi to na oszczedzeniu miejsca w bagazu i nie zabraniu rozswietlacza.
  • brwi
Posiadaczki ladnych brwi moga  calkowicie zrezygnowac z dodatkowych produktow. Osoby z jasniejszymi brwiami, chcace je lekko przyciemnic wystarczy, ze zabiora ze soba gel koloryzujacy do brwi. Moje brwi wymagaja dodatkowo wypelnienia, wiec musze zabrac dodatkowo kredke do brwi.
  • oczy
Na powieki zawsze nakladalam primer , korektor i cien w kremie z maybelline , ktore sluzyly mi jako bardzo dobra baze pod cienie. Teraz musze z nich zrezygnowac i postanowilam, ze zabiore jedynie korektor, ktorego konsystencja pomoze mi przykryc cienie pod oczami i bedzie mi sluzyc za baza pod cienie. Z cieniami tez nie moglam za bardzo szalec mimo, ze bardzo chcialabym zabrac chociaz 3 moje paletki, bo nigdy nie wiadomo kiedy najdzie mnie na ktora ochota. Musialam, wiec zastanowic sie, co bede uzywac najczesciej.
W upalne dni w zasadzie mozemy calkowicie zrezygnowac z cieni do powiek i ograniczyc sie do eyelinera oraz pokrycia ich korektorem. 
Ostatnio ogladalam bardzo przydatny filmik na youtube autorstwa Maxineczki. Przedstawiala tam ona jak zrobic majkijaz w 5 minut i wszelkie mankameny na powiekach typu zacienienia uznala nie za mankament urody , ale za naturalne nasze cienie do powiek. Przy umiejetnym zrobieniu makijazu efekt koncowy prezentowal sie calkiem calkiem. Prawde mowiac nie wpadlabym na pomysl, zeby jakby nie patrzec mankament urody w postaci zacienien na powiekach mozna bylo wykorzystac jako autut. 
Zdecydowalam sie, ze zabiore ze soba brozner, ktory wykorzystam nie tylko jako bronzer, ale takze jako cien do powiek. Osoby nie lubiace bronzerow moga wykorzystac w tym celu roz do policzkow.

Uwielbiam kreski na powiekach. Mialam dylemat czy wziasc ich 4 rodzaje, czy zdecydowac sie na paletke catrice smokey eye ,ktora posiada takze czarny cien w kremie i ktory mozna uzyc jako eyeliner. Zdecydowalam sie ze zabiore te mala paletke, bo dodatkowo zyskam jeszcze 3 inne cienie do powiek :D
Mozemy nie zabierac tej paletki i zabrac jedynie kredke do oczu, bo cienie juz mamy w postaci bronzera. Wszystko zalezy od Was. 
W moim makijazu nie moze zabraknac tez tuszu do rzes. Na lato radze zabrac ten z lepszej polki, bo upal moze nam zepsuc caly makijaz. 
  • usta
Na lato najlepsze sa chyba blyszczyki. Jednak nie lubie jak wlosy przyklejaja mi sie do ust, a nie natrafilam jeszcze na blyszczyk, ktory by sie nie kleil na moich ustach. Szperajac w moich zasobach znalazlam probki szminek, ktore zakupilam bedac konsultantka Oriflame. Sa male , zajmuja malo miejsca i moge ich wziasc nawet z 10. Zartuje :) Na tydzien czasu spokojnie 3 mi wystarczy :)

Nie moge w tym miejscu zapomniec o pedzlach. Wykorzystam tutaj zestaw pedzli z real techniques do wykonania makijazu oczu. Dzieki temu, ze zestaw znajdowal sie a opakowaniu to bede mogla tam pomiescic jeszcze pedzel do podkladu i pedzel do bronzera. W ten sposob pedzle mi sie nie poniszcza.
A oto moj zestaw :

Spis kosmetykow:

  • podklad Rimmel Wake up classic beige,
  • puder Rimmel Lasting Finish,
  • korektor Catrice camouflage cream Ivory,
  • Rimmel brow me thus way, zel koloryzujacy do brwi,
  • Catrice kredka do brwi,
  • Catrice kredka do oczu smokey eyes pencil, velvet matt czarna
  • Catrice Smokey eye set, cienie do powiek plus eyeliner,
  • tusz do rzes Lancome hypnose,
  • Collection bronze glow mosiaic 2 radiant,
  • probki szminek z Oriflame 
Co Wy o tym sadzicie ? Czy to wciaz za duzo kosmetykow ? Ograniczalam sie jak moglam i zal mi bylo rezygnowac z jakiegokolwiek kosmetyku, ktorego uzywam na co dzien.  Jestem bardzo ciekawa co Wy zabieracie ze soba na wyjazd ?

Pozdrawiam serdecznie

Kapturkowa 

wtorek, 23 czerwca 2015

Recenzja zestawow pedzli z Real Techniques

Witajcie Kochani, 
Kolezanka poprosila mnie o recenzje pedzli. Jakis czas temu skusilam sie na dwa zestawy pedzli z firmy real teachniques. Zakup byl bardziej spontaniczny niz przemyslany, tym bardziej, ze kazdy zestaw kosztowal okolo 28 euro, wiec calkiem nie malo. Internet az huczal jakie to wspaniale pedzle, wiec chyba tylko tym sie sugerowalam. Nie wazne jakie to pedzle byle by miec jakiekolwkiek z tej firmy hahaha :)
Pedzle testowalam przez pare dni. Czy sa wytrzymale to czas pokaze. 
Pierwszy zestaw sklada sie z 4 pedzlii  przeznaczony jest do wykonania makijazu twarzy:


Drugi zestaw przeznaczony jest do wykonania makijazu oczu:


Testujac pedzle bardzo brakowalo mi moich, ktore uzywam na co dzien i do ktorych zdazylam sie przyzwyczaic.
Jedno czego jestem pewna na 100 % to fakt, ze pedzle sa bardzo mile w dotyku i ich uzywanie to sama przyjemnosc dla skory.

Moze najpierw zaczne od zestawu pedzli do wykonania makijazu twarzy. W zestawie mamy 4 pedzle. Z wygladu przypominaja mi patrzac od lewej: pedzel do rozu (bronzera), pedzel do podkladu, pedzel do korektora i pedzel do pudru.
Uzywajac pedzla do podkladu zauwazylam, ze jest on troche za maly. Do tej pory uzywalam podobnych, ale nieco wiekszych. przez co wydluzyla sie czasowo aplikacja podkladu na mojej skorze. Przez to ze pedzelek jest mniejszy to moglam dotrzec do miejsc, do ktorych wiekszy pedzel mialby problem dojsc.
Pedzelek do korektora spisal sie calkiem niezle, ale ja osobiscie wole uzywac swoich palcow.
W trakcie uzywania tego zestawu pojawil sie problem, bo w zestawie mamy jeden pedzelek do bronzera lub rozu. Osoby uzywajace na co dzien i rozu i bronzera moglyby w zasadzie uzyc tego jednego pedzla stosujac jedna strone do rozu i druga do bronzera, ale caly czas musimy pamietac , ktorej czesci uzywalysmy i do czego, co moze byc troche klopotliwe zwlaszcza wtedy kiedy sie spieszymy. Kolejna sprawa to brak pedzla do rozswietlacza.
Pedzel do pudru tez moglby byc wiekszy. Ogolnie musze powiedziec, ze zestaw jest jakby niekompletny. Dla osoby, ktora nie stosuje bronzera lub rozswietlacza zestaw bedzie wystarczajacy, dla mnie to troche za malo.
Jedyne pocieszenie to to, ze opakowanie zawiera wiecej przegrodek, wiec mozemy sobie dokupic wiecej pedzli.
Drugi zestaw zawiera 5 pedzli do wykonania makijazu oczu. I znow patrzac od lewej mamy: pedzel do nakladania cienia, pedzel do blendowania, pedzel do cienia i nakladania rozswietlacza w kaciki oczu, pedzel do eyelinera i pedzel do brwi.
Pedzel posrodku mozemy uzyc takze do rozprowadzenia na dolnej powiece.
Brakuje mi w tym zestawie pedzla 'kuleczki" do nakladania cienia w zewnetrznym kaciku oka.
Po raz pierwszy uzylam pedzelek do eyelinera i zakupilam do tego celu eyeliner zelowy. Jest cienki, przez co mozemy wykonac cienka kreske, ale powinien byc bardziej sztywny, bo dla mniej wprawnych osob mozna wyjechac poza linie, ktora chcemy namalowac. Mysle , ze rowniez bylby problem z wykonaniem kociego oka z linia wychodzaca poza oko. Ja osobiscie takiej kreski nie wykonuje na co dzien , bo do mojej opadajacej powieki ona nie pasuje.
Pozostale pedzle wystarczyly mi do wykonania podstawowego makijazu. Jesli chcecie zobaczyc makijaz , ktory wykonalam tymi pedzlami to dosylam Was do mojego posta:

http://beautybykapturkowa.blogspot.ie/2015/06/makijaz-wykonany-pedzami-real.html

Pedzle zamkniete sa w opakowaniu, ktore moze pomiescic dodatkowo wieksza ich ilosc i dodatkowo uchroni je przed zniszczeniem, np. podczas podrozy w walizce.

Pedzle wydaja sie byc wykonane z solidnego makijazu. Maja dlugie trzonki. Wlosie jest syntetyczne, ale dzieki temu latwo jest je utrzymac w czystosci i nie deformuja sie podczas mycia. Bardzo przyjemne w uzyciu. nie drapia i nie zostawiaja wlosow na skorze.

Czy kupilabym ponownie te zestawy po glebszym zastanowieniu? Mysle , ze jesli juz to zakupilabym ten zestaw do wykonania makijazu oczu, ktory najbardziej przypadl mi do gustu, bo zawiera wiekszosc pedzli, ktore uzywam do wykonania makijazu.
Zestaw do twarzy byl niekomplenty i dlugo zastanawialam sie podczas malowania co tu zrobic, zeby wykorzystac te pedzle ktore mam i wykonac moj codzienny makijaz. W tym momencie wolalabym juz skompletowac wszystkie pedzle oddzielnie. Pocieszajace jest to, ze w opakowaniach mamy miejsce, zeby dodac inne pedzle, wiec pewnie tak zrobie , ze dokupie te , ktorych mi najbardziej brakowalo.
Pedzle ogolnie bardzo mi sie spodobaly. Z wyjatkiem tych, ktore okazaly sie za male jak np. ten pedzel do podkladu i pedzel do eyelinera, ktory musi byc sztywniejszy, aby wykonac precyzyjna kreske na powiece.
Przed zakupem tych zestawow radze wczesniej zastanowic sie , czy zawieraja one te pedzle, ktore napewno bedziemy uzywac i czy nie lepiej np kupic kazdy pedzel osobno.
Jesli chcalibyscie zobaczyc , jakich pedzli uzywam na co dzien napiszcie mi w komentarzu, a napewno taki post sie pojawi.

Dziekuje za spedzony ze mna czas. Pozdrawiam serdecznie i do nastepnego razu.

Kapturkowa

niedziela, 21 czerwca 2015

Dwa tusze z Lancome : Hypnose i Hypnose Drama

Witajcie Kochani,
Dzisiaj przedstawie Wam obiecane dwa tusze wysoko polkowe z firmy Lancome. Pierwszy z nich to klasyczny Lancome Hypnose a drugi to Lancome Hypnose Drama

Powiem Wam, ze dlugo dlugo opieralam sie przed zakupem jakiegokolwiek tuszu z wyzszej polki, zawsze twierdzilam, ze za cene jednego drogiego moge miec dwa a nawet trzy tusze, ktore calkiem niezle sobie radza.

Co mnie wiec naklonilo ? Hmm promocjaaaaa :) Dwa tusze kosztowaly mnie okolo 38 euro, czyli za jeden placilam okolo 16 euro. Az zal bylo nie kupic i nie sprobowac tym bardziej, ze slyszalam wiele roznych opinii na ich temat. Znajomi twierdzili, ze szalu nie robia. Jednak chyba najlepiej przekonac sie samemu. 

A oto moje tusze :
Lancome Hypnose
Lancome Hypnose Drama
Dzieki tuszom z Lancome wyczarujecie wyrazisty makijaz, czyli taki jak lubie na co dzien. Oba tusze pogrubiaja rzesy i pieknie je rozdzielaja, nie sklejajac ich. Tusz Lancome Hypnose ma prosta szczoteczke , natomiast Hypnose Drama troszke pokrecona :)
Zobaczcie sami :



 Lancome Hypnose 



Lancome Hypnose Drama 

Na zdjeciach mozecie zauwazyc, ze na szczoteczce zbiera sie jakby za duzo tuszu. Nie ma to jednak zadnego negatywnego przedlozenia na aplikowanie tuszu na rzesy, Szczoteczka nie jest silikonowa tak jak lubie w tuszach, ale bardzo przyjemnie sie z nia pracuje.
Obydwa tusze sa mokre w momencie nakladania. Pewnie w tym momencie padnie smiech . ze przeciez wszystkie tusze sa mokre, ale ... niektore z nich szybciej wysychaja na rzesach a niektore wolniej i wedlug mnie prezentowane tutaj tusze wysychaja wolniej, dlatego tez radze Wam odczekac i nie zamykac powiek zanim wyschna , bo moga sie Wam odbic na dolnej powiece. Po prostu pozwolmy im wyschnac a rzesy odwdziecza sie Wam pieknym wygladem przez caly dzien.

Tusze przez caly dzien wygladaja jakby byly dopiero co nalozone. Nic sie z nimi nie dzieje, nie kruszeja, nie robia sie grudki, nie rozmazuja sie, nie traca koloru, co czasem zdaza sie przy tuszach niskopolkowych ( oczywiscie sa odstepstwa). 
Moje wersje tuszy nie sa wodoodporne. Mam zle doswiadczenia z tego typu tuszami, bo kiedys wodoodporny tusz z Lorea'l mocno podraznil moje rzesy. 
Przyznam sie szczerze, ze dopiero zaczelam testowanie tych tuszy i nie mam pojecia na jak dlugo mi wystarcza. Do tej pory jednym z moich ulubionych tuszy byl Oriflame Wonderlash mascara, z ktorym jestem w stanie zrobic cuda na rzesach, ale tusz ten szybko wysycha. Potem przypadl mi do gustu prezentowany przeze mnie na blogu tusz z Collection, a z w koncu przyszedl czas na tusz wysokopolkowy. 
Tusz Lancome Hypnose Drama wydaje mi sie gleboko czarny. W Polsce tusze kosztuja cos ponad 100 zl. Ich pojemnosci to 6 ml, wiec malo w porownaniu z innymi markami.
Czy tusze sa warte swojej ceny ? Musicie ocenic tutaj sami. Raczej nie pokusilabym sie o ich zakup w regularnej cenie , ale w promocyjnej jak najbardziej,

Popatrzcie jak wygladaja na rzesach. zaznaczam, ze nie byla to aplikacja jednej warstwy, bo z kazdym tuszem trzeba troszke popracowac, zeby wydobyc to co najlepsze.

Lancome Hypnose 

Lancome Hypnose Drama 

Podsumowujac musze stwierdzic, ze tusze zrobily na mnie pozytywne wrazenie.  Z tego co zauwazylam tusze maja zarowno pozytywne jak i negatywne opinie w internecie. Fakt jest faktem ze tusze nie podraznily moich oczu i nie czulam efektu ciezkosci na rzesach przez caly dzien. Powtorze to jeszcze raz co pisalam przy recenzji tuszu z Collection, ze zaden tusz ( jeszcze takiego nie spotkalam) nie da Wam super efektu po jednej aplikacji. Nie spodziewajmy sie efektu wydluzenia rzes po tuszu pogrubiajacym i odwrotnie, Kazdy ma swoje preferencje i oczekiwania na i tym kreuje swoje opinie na temat kosmetykow. 
Na pierwszym zdjeciu, gdzie przedstawiam Wam tusz Lancome Hypnose probowalam uzyskac efekt wydluzenia rzes i chyba mi sie to udalo :) ale przy normalnej aplikacji tego nie osiagniecie. 
Tusz Hypnose Drama lekko podkreca rzesy.
Obydwa tusze robia wrazenie, bo ile razy mam je na rzesach dostaje mile komentarze i zapytania jaki tusz zastosowalam. 

Ktory tusz jest dla mnie fajniejszy? Mysle ze Hypnose Drama, bardziej przypadl mi do gustu, bo jego efekt koncowy na rzesach jest naprawde wow ;) 

Troche przydlugi moj dzisiejszy post, ale to dlatego, ze polaczylam recencje dwoch tuszy.

Mam nadzieje ze przyda sie Wam moja pogadanka i pomoze w decyzji czy warto kupic te tusze, czy lepiej sobie darowac.
A jakie sa Wasze ulubione tusze ? Chetnie bym o nich poczytala.

Pozdrawiam serdecznie i do nastepnego razu.

Kapturkowa 




sobota, 20 czerwca 2015

Fioletowy makijaz z cieniem Estee Lauder, paletka CATRICE i tuszem Lancome Hypnose Drama

Witajcie Kochani,
Dzisiaj przychodze do Was z propozycja makijazu fioletowego, ktory bedzie ladnie prezentowal sie u osob, ktore maja zielone oczy. Osobiscie uwielbiam fiolety na powiekach. Przypomne tylko, ze caly czas testuje pedzle z firmy real techniques i niedlugo pojawi sie ich recenzja.

Z moim makijazem problem jest taki, ze mam opadajace powieki dlatego jest mi tym trudniej wydobyc te cienie, ktore chcialabym, zeby byly widoczne na mojej gornej powiece.

Ponizej przedstawie Wam zdjecia i zaprezentuje kosmetyki, ktore uzylam do zrobienia makijazu oczu.
Milego ogladania :)


A oto kosmetyki, ktore zuzylam do wykonania makijazu oka:


  • tusz Lancome Hypnose Drama (nie pokazany na zdjeciu),
  • Essence "Stay all day' The magic must go on - cienie w kremie, ktore jak widzicie pekly, ale jeszcze probuje je wykorzystac zanim bede musiala je wyrzucic,
  • paletka cieni Catrice "Smokey eye" meet me at the bonfire,
  • Estee Lauder Pure Color 19 Margerita vivid shine,
  • Oriflame roz "Fresh pink" uzyty nie jako roz do policzkow, ale jako cien,
  • Oriflame Paris purple shimmer eyeliner,
  • Golden Rose eyeshadow pencil 306.
Mam nadzieje, ze sie Wam podobalo i zainspirowalo do tworzenia wlasnych makijazy.

Pozdrawiam serdecznie

Kapturkowa

piątek, 19 czerwca 2015

Makijaz wykonany pedzlami Real Techniques, mascara Lancome Hypnose Drama i paletka Catrice "smokey eye"

Witajcie Kochani,
Kolejny szybciutki post, ktory jednoczesnie zapowiada nowe posty na moim blogu. Znajoma poprosila mnie o recenzje pedzli. Pozdrawiam Cie Agnieszko :) 
Postanowilam, ze bedzie to dobry moment, zeby w koncu wziasc sie za testowanie pedzli z real techniques. Slyszalam wszystkie ochy i achy na internecie , ale i tez pare opini negatywnych. Negatywne opinie z tego co zauwazylam byly glownie powodem kupna innych drozszych pedzli. Wiadomo co drogie to "niby" lepsze . Z czym sie nie zgadzam, ze lepsze, bo tansze zamienniki niezle sobie radza. 
Dodatkowo pomyslalam, ze to rowniez dobry moment, zeby zrobic recenzje tuszu Lancome, czyli wchodzimy juz na nieco drozsza polke. 
Do makijazu wykorzystalam tez calkiem ciekawa paletke cieni z Catrice. Makijaz mial wyjsc przydymiony jak na smokey eye przystalo, ale ze ja z tych bardziej ostroznych to wyszedl jedynie troszke ciemniejszy niz mam w zwyczaju sie malowac. 

Milego ogladania :)




Mam nadzieje ze sie Wam podoba :)

Pozdrawiam serdecznie i do natsepnego razu :)

Kapturkowa 

środa, 17 czerwca 2015

Makijaz z paletka MUA Ever After - Matte Palette

Witajcie Kochani ponownie,
W poprzednim poscie zrobilam dla Was recenzje paletki MUA z matowymi cieniami do powiek. Przy okazji testowania zrobilam nia takze makijaz. Czy podobaja sie Wam takie posty, gdzie robie recenzje kosmetyku i potem pokazuje Wam jak wyglada w praktyce? 

Ten post bedzie krotki, bo pokaze Wam jedynie propozycje makijazu. Mimo, ze narzekalam troszke na slaba pigmentacje jasnych cieni to uzylam trzy z nich, ktore w polaczeniu z ciemnieszymi daly cakiem fajny efekt za male pieniadze. 

Zapraszam do ogladania :)




Uzyte cienie w prezentowanym makijazu:
  • pod luk brwiowy "Unwrap",
  • na srodek powieki i wypelnienie "Butter",
  • zalamanie powieki "Fade" i "Chino",
  • konciki oczu i czesciowo dolna powieka "Fog".
Bardzo fajnie i szybko pracowalo mi sie z tymi cieniami. Nie osypywal sie. Pewnie gdybym uzyla aplikatora gabkowego dolaczonego do paletki moglyby sie lekki osypac, wiec radze uzyc jednak pedzelka do cieni.
Zapomnialam wspomniec, ze paletka nie posiada lusterka, ale i tak pewnie kazda z nas ma swoje ulubione lusterko i rzadko korzysta z tych dolaczonych do paletek.

Pozdrawiam serdecznie i do nastepnego razu

Kapturkowa