Etykiety

niedziela, 20 września 2015

Bioderma plyn micelarny do demakijazu skora wrazliwa

Witajcie Kochani,
Dzis post o pielegnacji, a dokladniej o oczyszczaniu twarzy z makijazu. Kazda z nas napewno robi to na co dzien a nawet jesli sa takie osoby, ktore na co dzien sie nie maluja to i tak napewno nie omijaja codziennego wieczornego oczyszczania twarzy.
Chcialam Wam polecic kosmetyk, ktorym jest plyn micelarny do skory wrazliwej z Biodermy.
Jak tylko dowiedzialam sie, ze mozna go nabyc w Irlandii od razu zrobilam sobie zapasy. Prezentowana wersja to 250 ml. ale najbardziej oplaca sie zakupic wersje 500ml. Za 500 ml zaplacimy wtedy okolo 17 euro. Nie wiem jaka cena jest w Polsce.Wiem, ze od czasu do czasu w Polsce sa promocje, ze przy zakupie jednej butelki druga mozna dostac gratis.


Plyn nadaje sie nie tylko do demakijazu twarzy, ale takze do demakijazu oczu. Niewzykle lagodny, nie uczula. Oczy po demakijazu nie sa podraznione i czerwone jak to bywalo u mnie,gdy uzylam, np Garniera (plyn do demakijazu oczu), ktorego nie polecam. 
Kosmetyk usuwa makijaz bezblednie i szybko. Jest wydajny. Na zdjeciu widzicie moja nowo zakupiona butelke, ale jakis czas temu (okolo 3lata temu) zuzylam dokladnie taka sama. Bylam zachwycona dzialaniem tego plynu.  Dostalam go od zony przyjaciela mojego meza i caly czas obiecywalam sobie, ze zakupie go jeszcze raz. W Polsce jak to w Polsce, natlok spraw powodowal, ze zapominalam zrobic sobie zapasy, dlatego bardzo ucieszylam sie, ze moge ten kosmetyk kupic na miejscu. 
Ten rodzaj plyny mcelarnego, ktory zakupilam przeznaczony jest do skory wrazliwej i usuwa nawet wodoodporne kosmetyki do makijazu. Plyn nie wysusza mojej skory tak jak to robil slynny Garnier plyn micelarny. 

Co tu duzo gadac. Plyn jest swietny i polecam go osobom nawet nie majacym wrazliwej skory, bo mimo wszystko demakijaz oczu powinien byc delikatny i bezinwazyjny. Po zastosowaniu mamy uczucie czystej skory, bez zadnego filmu na twarzy. 
Chcialam Wam zrobic zdjecie skladnikow, ale apaarat nie lapal mi calosci skladu, ale zapewniam Was, ze sklad nie jest dlugi co tylko jest na plus.

Pozdrawiam serdecznie 

Kapturkowa 


sobota, 19 września 2015

Makijaz z paletka Sleek I-Divine au naturel ;)

Witajcie Kochani,
Dzisiaj zaprezentuje Wam moj dzisiejszy makijaz. I jak wspomnialam w poscie na facebooku myslalam, ze bedzie to troche bardziej wieczorowy makijaz a na zdjeciach nie dosc, ze wyszedl nawet calkiem naturalnie to jeszcze aparat "zjadl" mi kolor oberzynowy, ktory uzylam w zalamaniu powieki. 
Wykonanie jakiegokolwiek makijazu nastrecza mi troche trudnosci, bo mam bardzo opadajace powieki o czym pewnie nie raz wpsominalam i zeby cokolwiek bylo widac, ze uzylam na powiece wymaga troche pracy i nie zawsze sie udaje.
Tak czy siak chcialam zaprezentowac Wam moja nowa zdobycz jaka jest paletka Sleek -Divine au naturel. Dajcie znac, czy chcecie, zeby zrobic Wam o nia osobna recenzje. 

Zapraszam do ogladania zdjec. Jesli macie jakies rady jakby ulepszyc ten makijaz to chetnie je poczytam :)




A teraz pare zdjec w swietle zewnetrznym bo niestety dzis swiatlo nie sprzyjalo robieniu zdjec w domu 




I na koniec wisienka na torcie, czyli uzyte cienie z paletki. 

Z gory przepraszam za jakosc zdjec, ktore nie oddaly w pelni kolorow z paletki. Drugi cien od lewej (na dole) ma odcien bardziej oliwkowy.Drugi od prawej (na dole) to ten oberzynowy, ktory uzylam w zalamaniu powieki. Trzeci cien od prawej (na gorze) to odcien miodowy a kolo niego jasna brzoskiwnka :)

Czekam na Wasze opinie i rady.

Pozdrawiam serdecznie i do nastepnego razu :)

Kapturkowa

poniedziałek, 14 września 2015

Schwarzkopf odzywka z olejkami i keratyna

Witajcie Kochani ponownie,

Dzis drugi post, ale tym razem z serii pielegnacja i jednoczesnie produkt, ktory zuzylam a nawet moge powiedziec "wylizalam" do konca.
Bede dzis mowic o odzywce do wlosow Schwarzkopf Gliss z keratyna i olejkami




W necie sa zarowno jej przeciwnicy jak i zwolennicy. Jedno moge powiedziec, ze kazdy ma inne wlosy i nie zawsze to co podziala u mnie moze sprawdzic sie u innych osob. Nie wiem czy wspominalam, ale moje wlosy sa zniszczone i mocno przesuszone z czym walcze i caly czas szukam jakis produktow, ktore pomoga rozwiazac moj problem. Moje wlosy sa takze odporne, jesli chodzi o ukladanie, Nawer jesli juz mi sie to uda zrobic w domu to po wyjsciu na pole moje wlosy zaczynaja odstawac jakbym sie wcale nie czesala. Przypuszczam, ze to wina wilgotnego klimatu. Nie chce ich malrtretowac tonami sprayow do ukladania.

Ta odzywka zdecydowanie polubila sie z moimi wlosami. Jestem tego pewna, ze jak dopadne ja w sklepie to zakupie od razu zapas i pokusze sie o szampon. W trakcie uzywanie kosmetyku kondycja moich wlosow ulegala zdecydowanej poprawie.

Produkt naklada sie na wlosy z przyjemnoscia. Ma owocowy zapach i najlepiej uzyc go z szamponem z tej samej serii , bo ja uzywalam z innym i zapach nie przypadal mi do gustu, gdyz "klocil sie"z zapachem szamponu. Odzywka ulatwia rozczesywanie wlosow i juz przy jej splukiwaniu czuc w dotyku, ze wlosy sa miekkie i dobrze nawilzone.
Kosmetyk zawiera cale bogactwo olejkow takich jak: arganowy, migdalowy, makadamia, zpestek moreli, oliwa z oliwek, sezamowy. Keratyna ma za zadanie regenerowac uszkodzenia a olejki odzywiac i zapewniac zdrowy polysk.

Oczywiscie, ze stan moich wlosow wciaz nie jest idealny, bo cos co niszczylo sie latami to ciezko naprawic w miesiac, ale odnioslam wrazenie, ze odzywka sluzy moim wlosom. Pojemnosc odzywki to 200 ml.
Naprawde polecam ten kosmetyk zwlaszcza osobom, ktore maja przesuszone wlosy. Producent zapewnia, ze kosmetyk nadaje sie takze na zniszczone koncowki wlosow. Hmmm i tutaj ciezko mi sie do tego odniesc, bo ostatnio podcinalam wlosy i sa wlepszej kondycji. Uwazam , ze nic nie zastapi lepszej regeneracji dla wlosow niz regularne ich podcinanie.

A teraz dla osob zainteresowanych co dokladnie zawiera ta odzywka podaje jej sklad:

Wybaczcie, ale wyciagnelam te odzywke prosto spod prysznica i na zdjeciu "zalapala sie" tez kropla wody. 

Jestem ciekawa, czy podoba sie Wam taki cykl z serii "Denko"

Pozdrawiam i zapraszam do subscrypcji mojego bloga oraz polubienia mojje strony na facebooku o takim samym tytule jak blog.

Pozdrawiam serdecznie

Kapturkowa 


Dzisiejszy makijaz na poprawe humoru z paletka Sleek :)

Witajcie Kochani,

Dlugo nie wstawialam zadnego makijazu, bo ostatnio krolowal u mnie makijaz naturalny, w ktorym dominowaly glownie brazy, czyli cos w stylu "bezpieczny makijaz" pasujacy na kazda okazje. Jednak brak slonca zaczal mi sie dawac we znaki dlatego zachcialo mi sie znow "teczy" na powiece.

Makijaz wykonalam paletka Sleek i-Divine original 594. Jakis czas temu robilam jej recenzje i wypadla bardzo dobrze.
Wkleje Wam linka, zebyscie mogly zobaczyc, jesli przeoczylyscie te recenzje.


A oto makijaz :




Bardzo prosty makijaz nie wymagajacy duzej prezycji i jednoczensie bardzo poprawiajacy humor. Pokusilam sie tutaj o turkusy i moj ulubiony roz, ktory sprawia, ze kazde oko wydaje sie "swierze" nawet po malo przespanej nocy tak jak to bylo w moim przypadku.

Ponizej podam Wam jakich cieni uzylam z paletki. Nie bede sie tutaj skupiac nad tuszem , czy kreskami na powiece, bo kazdy moze uzyc takich jakie mu pasuja. Ja uzylam dwa tusze: Lancome Hypnose i Oriflame Wonderlash mascara. Dlaczego dwa? Bo tusz z Oriflame czesto ratuje mnie jak pojawia sie pewne niedociagniecia na rzesach,bo ladnie rozdziela rzesy. Poza tym czesto go uzywam na dolne rzesy.
Uzyte cienie:


Te, ktore wykorzystalam w makijazu sa zaznaczone czerwona gwiazdka. Podobaja sie Wam takie kombinacje?

Chetnie podziele sie radami jak dokladnie wykonalam ten makjiaz, jesli napiszecie mi o tym w komentarzu, ze tego chcecie.


Pozdrawiam serdecznie 

Kapturkowa

sobota, 29 sierpnia 2015

Palmers Cocoa Butter Formula z wit E - maselko do ciala

Witajcie Kochani,
Dzisiaj troche z innej beczki, zeby sie Wam ten make up'owy temat nie znudzil. Przychodze do Was z maselkiem do ciala firmy Palmers Cocoa Butter Formula z wit E. Kosmetyk, ktory wpadl w moje rece ma 500 ml , ale sa tez mniejsze wersje. Wybralam wieksze opakowanie, poniewaz ma przydatna pomke, ktora bardzo ulatwia aplikacje.


Jak sami mozecie zauwazyc na zdjeciu pompka jest troche przybrudzona, bo faktycznie jest w czestym uzyciu.
Osobiscie stosuje go po kazdym prysznicu. Produkt jest bardzo wydajny, bardzo dobrze sie rozsmarowywuje i dosyc szybko wchlania. Produkt polecany jest przy wystepowaniu problemu z rozstepami w czasie i po ciazy. W ciazy nie bylam , rozstepow tez nie mam, ale produkt sprawia, ze skora jest przyjemna w dotyku i gladka. Kosmetyk polecany jest do suchej skory. 
Niestety rano po przebudzeniu moja skora znow wymagala aplikacji kosmetyku, ale byc moze ze jest to wina tego, ze moja skora z wiekiem bardziej sie przesusza i wymaga czestszej pielegnacji.
Jedno co moze troche odpychac to zapach, ktory jest mocno kakaowy. Tak bylo w moim przypadku, kiedy pierwszy raz zetknelam sie z tym produktem. Osobiscie wole jesc czekolade niz sie nie smarowac, czy ja tylko wahac ;) Po pewnym czasie przywyklam do tego zapachu i juz mnie tak nie draznil.
Maselko zawiera witamine E. Pelny opis skladnikow podaje Wam na zdjeciu. Nie bede sie na nim skupiac, bo przyznaje , ze sie na tym nie znam.


Przypadkowo natknelam sie rowniez na szampon do wlosow tej firmy i milo mnie zaskoczyl. Jesli chcecie to dajcie znac, czy zrobic Wam jego recenzje czy nie. 
Firma poleca takze bardzo fajny Skin Therapy Oil, ktory mialam okazje kiedys przestestowac i ktory polecam, bo po jego aplikacji moja skora dostala, to co chciala. Niestety nie moge zrobic jego recenzji, bo po zuzyciu pozbylam sie opakowania, wiec nie mam jak go Wam pokazac. 
Palmers oferuje szeroka game produktow nie tylko do ciala , ale takze do twarzy, do wlosow. Przypuszczam, ze w UK jest latwiej dostac inne produkty tej firmy, niz w Irlandii, bo tutaj spotykam tylko pojedyncze egzemplarze a szkoda, bo chcialabym sprobowac takze innych. 
Podsumowujac uwazam, ze warto przyjrzec sie blizej kosmetykom tej firmy.

Pozdrawiam i do nastepnego razu

Kapturkowa 

środa, 26 sierpnia 2015

Inglot i moja paletka freedom system z cieniami do powiek

Witajcie moi Drodzy ,
Tak jak obiecalam zaczynam posty z moimi perelkami, ktore niedawno zdobylam. Na pierwszy rzut idzie moja wlasna paletka z Inglota z matowymi cieniami, zamknieta w specjalnej magnetycznej paletce mieszczacej 10 cieni. Paletki sa roznych rozmiarow. Nie mialam za duzo czasu na bawienie sie w poszukiwanie moich cieni, wiec zdecydowalam sie na paletke mieszczaca 10 sztuk.
Na szczescie stoisko, ktore odnalazlam w jednej z rzeszowskich galerii nie bylo zbyt wielkie, wiec moj spontaniczny wybor cieni nie byl skomplikowany i nawet szybko przebegl. 

Ciesze sie z tej paletki jak male dziecko :) Samo to, ze moglam umiescic tam moje cienie sprawialo mi niesamowita frajde, kiedy je wybieralam. 

Marka Inglot kojarzyla mi sie jeszcze z czasow dziecinstwa, kiedy mozna ja bylo nabyc w malych sklepikach posrod innych nie wyrozniajacych sie polskich marek. Bylam w szoku, kiedy jakis czas temu zauwazylam, ze firma rozwinela sie na tyle, zeby stac sie rozpoznawalna marka na calym swiecie.
Zapragnelam rowniez i ja posiadac w swojej kolekcji cos z Inglota :) Musze przyznac , ze jedna moja znajoma (pozdrawiam Kasiu ) potrafila w swoich postach zachecic mnie do spelnienia tego "pragnienia". 
Cale szczescie, ze po zakupach na stoisku Inglota mialam czas, zeby przegladnac moje zakupy i okazalo sie, ze sprzedwaczyni pomylila sie i dala mi paletke na cienie okragle , a ja bylam juz w posiadaniu kwadratowych. Musialam znow sie pofatygowac i jeszcze raz odwiedzic stoisko. Dobrze, ze zachowalam paragon, bo pani bez problemu wymienila mi paletke. 

Mimo,ze moglam nabyc cienie w Irlandii (internetowo, bo tam gdzie mieszkam nie ma stoiska) ucieszylam sie, ze jednak moge zakupic je w Polsce. Raz , ze sa tansze bo placilam okolo 15 zl za kazdy cien (6 euro internetowo w Irl) a za paletke dalam okolo 24 zl (14 euro internetowo w Irl). 
Jak widzicie roznica niesamowita. No, ale do rzeczy. Przedstawiam Wam moja paletke :)

Celowo wybralam w niej wiekszosc cieni matowych, bo dzieki temu moglam sie przekonac o ich prawdziwej pigmentacji. 
Paletka jest solidnie wykonana, raczej nie ma szans, zeby sie cos w niej popsulo, bo ma magnesy w rogach a kazdy cien porzadnie sie trzyma. Jedyne co moze byc trudne, to wyciagniecie poszczegolnych cieni zanim sie je zuzyje. Inglot posiada chyba jakies "cudo" , zeby nam to ulatwic. Niestety zapomnialam o to zapytac, bo tak bylam oszolomiona tym co firma posiada w swojej ofercie. Oto moje cienie :)

Nie moge sie napatrzec na te paletke :) Mysle, ze wiekszosc cieni jest w tzw. grupie bezpiecznych, ktore beda pasowac do roznych kolorow teczowek oczu.
Zobaczcie jak sa niesamowicie napigmentowane:



Zdjecia robilam przy niezbyt dobrym swietle i przy jednym pociagnieciu "palucha" na mojej rece :) Jestem mega pozytywnie zaskoczona ta dobra pigmentacja.
Jesli jestescie zainteresowane jakie kolory wybralam to ponizej podaje opisy (zaczynajac od gory paletki):
  • 110 (AMC Shine),
  • 361 (matte),
  • 114 (AMC Shine),
  • 115 (rainbow matte),
  • 376 (matte),
  • 330 (matte),
  • 407 (pearl),
  • 357 (matte),
  • 327 (matte),
  • 483 (double sparkle).

Czy ktoras z Was posiada taka paletke ze swoimi cieniami ? Chetnie bym zobaczyla jakie cienie wybralyscie dla siebie.

Pozdrawiam i do nastepnego razu :)

Kapturkowa 

wtorek, 25 sierpnia 2015

Paletka Catrice Smokey Eyes Set :)

Witajcie Kochani,
Dlugo mnie tutaj nie bylo. Duzo powodow sie na to zlozylo. Jednym z nich byl moj urlop. Wczesniej komputer odmowil posluszenstwa. Na szczescie znow do Was wracam. 
Mam dla Was duzo nowosci, ktore pojawily sie u mnie.wszufladzie. Nie sa to nowosci rynkowe, ale niewatpliwie nowosc u mnie.
Bedzie duzo nowych wpisow odnoscie paletek cieni do powiek, ktore chcialabym Wam zaprezentowac. 
Na poczatek chcialabym Wam przedstawic mala paletke cieni do powiek z Catrice Smokey Eyes Set 030 "Meet Me At The Bonfire".


Dlaczego pokazuje Wam te paletke ? Bo oprocz trzech cieni zawiera ona takze eyeliner w kremie. 

Nie jest to moze najlepszej jakosci eyeliner, bo troche daleko mu do idealu, jesli porownam go z innymi eyelinerami w kremie, ktore posiadam, ale calkiem niezle sobie radzi ... i przede wszystkim sam zestaw niewiele kosztuje. 
Jak wiekszosc cieni z Catrice tak i tym zestawem ciezko zrobic sobie tzw. kuku na oku. Polecam poczatkujacym. Zobaczcie sami jak prezentuja sie poszczegolne kolory.


Cien jasno brazowy (drugi od prawej) zawiera w sobie drobinki, a ogolnie wszystkie cienie sa matowe. Jak widzicie czarny eyeliner wyglada calkiem calkiem. Jego konsystencja wyglada jakby byl troche przysuchawy, ale to zludzenie,bo przy uzyciu pedzla calkiem dobrze sie go naklada. 
Jedno co Wam odradzam to uzycie pedzelka dolaczonego do pacynki. Ja go uzylam raz i hmmm wole jednak te skosnie przyciete, bo ten wydaje mi sie troche za gruby i jednak ciezej nim manewrowac. 

Podsumowujac musze stwierdzic ze to calkiem fajny zestaw, pomoze nam oswoic sie z makijazem typu Smokey eye. Mozna go zabrac na wyjazd, bo zestaw jest maly i wszedzie sie zmiesci i samo to , ze nie musimy juz dodatkowo brac ze soba eyelinera bardzo przyda sie w podrozy.

Co sadzicie o tym zestawie ? Ktos ma w domu ? 

Pozdrawiam serdecznie i do nastepnego razu

Kapturkowa 

:)