Etykiety

sobota, 13 czerwca 2015

SLEEK i- Divine original PALETTE

Witajcie Kochani,
Dzisiaj znow troszke o makijazu i o cieniach do powiek. Ostatnio w moje rece wpadla paletka cienie Sleek i-Divine original palette. Sleek ma spora kolekcje tych paletek i sama sie w tym troche gubie. Jestem w posiadaniu jeszcze jednej z bardzie naturalnymi kolorami, ale z racji tego, ze pogoda w Irlandii ans zbytnio nie rozpieszcza zachcialo mi sie troche 'weselszych" kolorow. 


Od dawna chcialam byc posiadaczka chociaz jednej paletki, niestety nie byla ona dostepna w miescie, w ktorym mieszkam. Jakies 3 lata temu widzialam jak dziewczyny zachwalaly na youtube jak wspaniale to sa cienie i niedrogie oraz prezentowaly jakie paletki sa w ich posiadaniu. 

U nas pojawily sie stacjonarnie calkiem niedawno i mozna je nabyc w aptekach. Tak aptekach! . Dla osob, ktore nie byly nigdy w Irlandii lub w UK wyjasnie, ze bardzo czesto tutejsze apteki sprzedaaja nie tylko lekarstwa , ale takze kosmetyki i kolorowke. 
Nie za bardzo przypadly mi do gustu roze, ktore widzialam z tej firmy, bo wydawaly mi sie zbyt nachalne kolorystycznie, a mi nie chodzi o to, zeby wygladac jakbym miala wypieki na twarzy ze zmeczenia. Tak kiedys okreslil mnie moj maz jak pomalowalam sie rozem. Ja glupia myslalam, ze super wygladam, a tu taki zonk hahahaha :)
Ale do rzeczy. Paletka prezentuje cienie metaliczne. Bardzo ladnie polyskuja. Osoby szukajace czegos matowego powinny raczej sobie ja odpuscic.
Paletka jest swietna. Zobaczcie ponizej jak wyglada w srodku:

Paletka jest solidnie wykonana oraz zaopatrzona w duze lusterko i aplikator. Zawiera 12 cieni tak bardzo moich, bo zawiera fiolety, roze, brazy, zielenie, turkus , niebieski....
Cienie sa bardzo dobrze napigmentowane. Niektore moga sie delikatnie osypywac, ale nie zauwazylam tego efektu, az tak bardzo uzywajac zwyklego pedzla do cieni zamiast aplikatora. 


Musze Was od razu przeprosic za jakosc zdjec. Tak jak pisalam pogoda nas tutaj nie rozpieszcza i nie moglam zlapac dobrego swiatla.
Czarny cien nie jest tak calkowicie czarny, Raczej bardziej przypomina mi ciemny grafitowy, ale mi to nie przeszkadza, bo bardzo rzadko uzywam czarnego cienia na powieki a do kresek uzywam eyelinerow. Ten najjasniejszy cien troche mi znikl na zdjeciu ,ale uwierzcie mi, ze jest przepiekny. 

Niesamowiecie sie ciesze, ze udalo mi sie zdobyc te paletke. Juz po pierwszej aplikacji wydobywany jest kolor cienia, ktory mozemy stopniowac, Jedyne co zauwazylam, to musimy sie troche namachac pedzlem do blendowania chcac utworzyc przejscie cieni. W kolejnym poscie na blogu pokaze Wam makijaz wykonany ta paletka. Nie mialam za wiele czasu, zeby bawic sie w blendowanie a i tak efekt wyszedl nie najgorzej i mimo, ze kolory wydaja sie intensywnie to makijaz wyszedl calkiem naturalnie i nie przesadnie wyzywajacy. :)
Paletke w Irlandii mozecie nabyc za okolo 7.99 euro. W Polsce jest dostepna za niecale 40 zl. Wydaje mi sie, ze warto miec chociaz jedna paletke, bo cena jest naprawde niska w stosunku do jakosci cieni, jakie sa w niej umieszczone. 

A teraz pytanie do Was. Czy ktoras z Was jest posiadaczka jakiejkolwiek paletki Sleek ? Jesli tak to ktore mozecie mi jeszcze polecic. Z gory dziekuje za rady

Pozdrawiam 

Kapturkowa :)

P.S . Zasubskrybuj mojego bloga jesli chcesz na biezaco sledzic moje posty :) Dziekuje 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz